Przyzwyczajeni do jednego dyżurnego obrazu Afryki (...) gubimy jej różnorodność. (...)
Lubimy myśleć o tym kontynencie jak o Czarnym Lądzie, sferze ciemności i śmierci,
które dominują nad ludźmi. Ale to nieprawda. Afryka to życie w najpełniejszym
wydaniu. (...) Przesyt i głód, wilgoć i suchość, światło i ciemność, choroba
i zdrowie, radość i smutek, wiara, nadzieja, miłość - wszystko smakuje
tu silniej niż gdziekolwiek indziej.

 

Dariusz Rosiak - "ŻAR"
Witaj na naszej stronie

Skoro już udało Ci się tu zawędrować, pewnie należysz do grona rodziny, przyjaciół i znajomych. Wiesz więc, że Afryka fascynowała nas oboje i przyciągała chyba od zawsze. Sporo czasu upłynęło, od kiedy czytaliśmy Tomka na Czarnym Lądzie. Potem nasze wyobrażenia o Afryce kształtowały inne książki. Mnóstwo innych książek, z których pewnie największe wrażenie wywarły na nas reportaże Ryszarda Kapuścińskiego i powieści Wilbura Smitha. Swoją drogą serdecznie polecamy. National Geographic, Discovery, Animal Planet i podobne kanały poznaliśmy, pewnie tak jak i Wy, dopiero pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Nie bez znaczenia była też pewnie historia Pawła i Hani, których (zazwyczaj przy dobrej... kawie) zmuszaliśmy wciąż od nowa do opowiadania o tym, jak w latach siedemdziesiątych udali się na dwa tygodnie do Afryki, żeby w Boże Narodzenie odwiedzić mamę Pawła, która pracowała tam jako lekarz. Mamę pożegnali zgodnie z planem, jednak do kraju wrócili dopiero po siedmiu miesiącach. A to, co przeżyli, nadaje się na niezłą powieść.

W 2008 roku udało się nam wyrwać na rekonesans - ot, żeby przekonać się, czy ta Afryka, której obraz w naszych głowach ukształtowały książki, telewizja i jeszcze raz książki, jest taka sama, jeśli zobaczy się ją na własne oczy i poczuje na własnej skórze. Oczywiście nie była. Okazała się jeszcze bardziej fascynująca.

Sporo naszych znajomych pyta, jak tam jest naprawdę. Tak naprawdę to nie wiemy, ale możemy spróbować opowiedzieć Wam o tym, co widzieliśmy, z kim się spotkaliśmy i jak to odczuwamy. Słowem - możemy spróbować opowiedzieć Wam o naszej Afryce. Dlatego postanowiliśmy stworzyć tą stronę. Tutaj powoli umieszczać będziemy wszystkie informacje, o które pytacie. No i przede wszystkim zdjęcia, których - odpowiadając na jedno z najczęściej zadawanych pytań - zrobiliśmy kilka tysięcy. Nie zamierzamy oczywiście zanudzać gości oglądaniem ich wszystkich; pewnie byłby to dość skuteczny sposób na zniechęcenie Was tak do oglądania zdjęć, jak i do Afryki. Postaramy się wybrać te najciekawsze i troszkę o nich opowiedzieć w komentarzach poświęconych tak poszczególnym galeriom, jak i niektórym zdjęciom.

A jeśli się uda, pewnie za jakiś czas pojawią się tu też doniesienia z następnych podróży. Dokąd? Do Afryki, oczywiście! A póki co zapraszamy do skorzystania z menu. Mamy nadzieję, że będzie Wam smakowało.

Kasia i Andrzej